Wraz z wiekiem może pogarszać się słuch. Jak wykazało badanie PolSenior, niemal 30% Polaków powyżej 65. roku życia ma zaburzenia tego zmysłu. Początkowo zmiany są niezauważalne, ale już wtedy mogą prowadzić do zamykania się przed otoczeniem, apatii, zniechęcenia. Utratę słuchu udaje się często przezwyciężyć. Potrzebna do tego jest jednak interwencja i… niestety także pieniądze.

Diagnoza

 

Pogarszanie się słuchu bardzo często następuje stopniowo. Senior może sobie początkowo nie zdawać z niego sprawy. Gdy czegoś nie dosłyszy, to sądzi, że przyczyną był hałas, ktoś mówił niewyraźnie itp. Z czasem u wielu osób starszych pojawia się wstyd. Nie przyznają się, że źle słyszą, nie proszą, żeby im powtórzyć wypowiedź, mówić głośniej. Podczas rozmowy przytakują głową. Ten etap może być przeoczony przez ich bliskich. Mama nic nie mówi (lub mało), jest apatyczna, unika kontaktów z otoczeniem, przestaje oglądać telewizję, słuchać radia. To nie musi być oznaka starości. Może to być spowodowane kłopotami ze słuchem. Co wówczas robić? Odpowiedź jest prosta: należy poznać przyczynę. Ale jak to zrobić?

 

Tata i mama na pytanie, czy mają problemy ze słuchem, mogą stanowczo zaprzeczyć. Wystarczy jednak zacząć do nich mówić szeptem, kiedy stoi się za ich plecami lub z boku (najważniejsze, żeby nie było kontaktu wzrokowego z ustami mówiącego). Gdy okaże się, że rzeczywiście są jakieś problemy ze słuchem, to należy nakłonić rodzica do wizyty u lekarza rodzinnego. Ten powinien wystawić skierowanie do laryngologa.

 

Kolejnym etapem jest wykonanie audiogramu słuchu (badania, które pozwala ocenić stopień uszkodzenia słuchu w każdym uchu). Badanie słuchu jest bezbolesne i nie jest nieprzyjemne. Podstawowe trwa ok. 10 minut, kompleksowe – ok. 20. Stwierdzona utrata słuchu (w każdym uchu może być inna) jest podstawą do skierowania do specjalisty z zakresu protetyki słuchu. W takich firmach dokonuje się także bezpłatnych badań słuchu, które pozwalają na dopasowanie odpowiedniego aparatu słuchowego (odpowiedniego do ubytku słuchu). Tam też można kupić takie urządzenia.

 

Zakup aparatu

 

Obecnie Narodowy Fundusz Zdrowia przyznaje osobom niedosłyszącym (dorosłym) raz na 5 lat dofinansowanie do aparatu słuchowego w wysokości 610 zł. Procedurą uzyskania tego dofinansowania często zajmują się same firmy protetyki słuchu. Dofinansowanie przysługuje osobie niedosłyszącej raz na 5 lat i tyko na jeden aparat (do jednego ucha). Różnicę w cenie trzeba pokryć z własnej kieszeni. Koszt oczywiście wzrasta, gdy trzeba kupić dwa aparaty. Można jednak ubiegać się o dodatkową pomoc finansową na zakup aparatu słuchowego z PFRON, MOPS czy MOPR. Warunkiem jest jednak spełnienie określonych wymogów stawianych przez te instytucje (np. niskie dochody).

 

Ceny aparatów są zróżnicowane. Zależą one od ubytku słuchu, jakości urządzenia, funkcji, marki czy typu (zauszne, douszne, cyfrowe). Najtańsze kosztują ok. 800 zł. Nie są one jednak dobrej jakości. Średniej klasy sprzęt to wydatek wysokości ponad 3000 zł, choć w ofercie są także aparaty kosztujące 8000 zł i więcej. W niektórych sklepach specjalistycznych, na forach internetowych lub portalach aukcyjnych oferowane są używane aparaty. Są one oczywiście tańsze.

 

W Internecie można także kupić nowy sprzęt w bardzo atrakcyjnych cenach, ale jego jakość zazwyczaj nie jest najlepsza. Zwłaszcza pierwszy aparat lepiej kupić w specjalistycznym punkcie. Część dużych firm oferuje sprzedaż na raty (możliwość załatwienia kredytu na miejscu), a niektóre godzą się na oddanie aparatu (np. w ciągu 6 tygodni), gdy ten nie odpowiada osobie, która go użytkowała. Do aparatu słuchowego trzeba się bowiem przyzwyczaić.

 

Oswoić się z aparatem

 

– Okres przyzwyczajania się do słyszenia w aparatach słuchowych jest sprawą indywidualną dla każdej osoby i może trwać od kilku dni do kilku miesięcy – twierdzą protetycy z firmy GEERS. – Aby adaptacja przebiegała w sposób jak najbardziej naturalny dla użytkownika aparatów słuchowych, wskazany jest trening słuchowy. Polega on na wykonywaniu różnych ćwiczeń słyszenia w aparatach słuchowych w różnych sytuacjach akustycznych, od najprostszych poczynając, tj. słuchanie swojego głosu, czytanie gazety na głos w cichym otoczeniu, wsłuchiwanie się w dźwięki w domu: szelest papieru, brzęczenie monet, brzęk kluczy, odkręcanie kranu i inne.

 

Po tym okresie osoba użytkująca aparaty słuchowe powinna zapomnieć o tym, że nosi jakiekolwiek urządzenia wspomagające jej słuch.

 

Nieprzyjemne wrażenia pierwszych dni nie są zresztą żadną normą. Przywrócenie słuchu ma za to bardzo pozytywne skutki w postaci lepszego nawiązywania kontaktów z otoczeniem, w zwiększeniu aktywności towarzyskiej, poprawie nastroju psychicznego, przezwyciężeniu apatii. – Aparat słuchowy spełnia także funkcję rehabilitacyjną – twierdzą protetycy słuchu z GEERS. – Nie tylko w części lub całości rekompensuje on pogorszone słyszenie i rozumienie mowy (tak jak w przypadku wady wzroku i okularów), ale również może przyczynić się do spowolnienia procesu pogłębiania się niedosłuchu i rozumienia mowy, dzięki pobudzaniu ucha do pracy.

 

Higiena aparatu

 

O aparat słuchowy trzeba dbać. Najgorszy jest kontakt z wodą lub wilgocią. To może doprowadzić do trwałego uszkodzenia urządzenia. W upalne dni, gdy się pocimy, aparaty (szczególnie douszne) należy osuszać szmatką. Średnio raz na pół roku do wymiany nadają się wkładki silikonowe (twardnieją, żółkną).

 

Bardzo często wymieniać trzeba baterie (co 2–3 tygodnie). Nie są to wysokie koszty, ale stałe. Wkładki silikonowe kosztują średnio 60–90 zł, a jedna bateria (zaleca się stosowanie specjalistycznych, dostępnych w sklepach z aparatami słuchowymi lub w Internecie) – ok. 6 zł. Kupując po kilka, można liczyć na drobny rabat. Częstotliwość wymiany baterii można zmniejszyć poprzez okresowe wyłączanie aparatu (np. w czasie snu). Wymienić baterię można osobiście, podobnie jak przeczyścić zapychające się wężyki łączące aparat słuchowy z wkładką w uchu.

 

Niestety żywotność aparatów słuchowych nie jest długa. Średnio po 3–4 latach nadają się do wymiany. Nie dotyczy to oczywiście wszystkich urządzeń. Producenci dają gwarancje na swoje urządzenia od 2 do nawet 5 lat. Wymiana aparatu może okazać się koniecznością także z innej przyczyny. Jest nią postępująca utrata słuchu. Zdarza się, że dopasowany aparat nawet już po roku może się okazać niewystarczający. Wtedy za nowy trzeba uiścić pełną odpłatność.